Uncategorized

Przysposobienie licznego rodzeństwa – trudne wyzwanie

Przysposobienie licznego rodzeństwa – czyli opowieść o tym, jak rodzina bezdzietna stała się rodziną wielodzietną Zapytałam kilka ośrodków adopcyjnych, czy zdarza się przysposobienie licznego rodzeństwa (4 lub więcej dzieci). Usłyszałam odpowiedź, że praktycznie nie…. nie w Polsce. Adopcja dzieci w wieku od 2 do 13 lat Wyobraźcie sobie taką sytuację – wielomiesięczne starania ośrodka adopcyjnego […]

Przysposobienie licznego rodzeństwa – trudne wyzwanie Dowiedz się więcej »

Znajdziesz u nas dom – adopcja dziecka chorego

Czy myśleliście kiedyś o adopcji dziecka chorego czy niepełnosprawnego? W Polsce adopcja dziecka chorego (zwłaszcza, gdy rokowania nie są dobre) czy niepełnosprawnego wciąż należy raczej do rzadkości. Paradoks adopcyjny polega na tym, że istnieją dwie kolejki. Z jednej strony kandydaci na rodziców, którzy chcą przysposobić zdrowe niemowlę. Z drugiej dzieci: chore, niepełnosprawne, starsze, nastolatki,  które

Znajdziesz u nas dom – adopcja dziecka chorego Dowiedz się więcej »

Sąsiedzi adoptowali psa, a my adoptowaliśmy dziecko

Nadużywanie określenia adopcja By nie było wątpliwości:  Słowo adopcja pochodzi z języka łacińskiego od adoptio – co oznacza przybranie, usynowienie. Adopcja stanowi uznanie dziecka innych rodziców za własne, choć nie ma z nim więzi biologicznej. Na mojej ulicy (jednej z wielu w dużym mieście) słowo adopcja pojawia się bardzo często. Jest dumnie podkreślane podczas sąsiedzkich

Sąsiedzi adoptowali psa, a my adoptowaliśmy dziecko Dowiedz się więcej »

Gdzie tu jest dobro dziecka?

Dobro dziecka jako najwyższy cel w systemie opieki zastępczej „Dobro dziecka” – tyle razy słyszeliśmy to określenie, rozpoczynając naszą drogę adopcyjną. Z czasem zauważyliśmy, że te dwa słowa nie zawsze dla każdego znaczą dokładnie to samo. Są też bardzo wygodne, gdyż pozwalają ośrodkom nie tłumaczyć swoich decyzji. Bo co można odpowiedzieć na argument: Wybierając „to

Gdzie tu jest dobro dziecka? Dowiedz się więcej »

Wszystko ma swój czas i miejsce – słów kilka o nieprzewidywalności życia

Nieprzewidywalność życia Wszystko ma swój czas i miejsce Pamiętam tamten dzień, spadł pierwszy śnieg, jego czystość i świeżość zachwycała, przyozdabiając wielkie miasto. Po kilku godzinach nie byłoby już po niej śladu, biała pokrywa zamieniłaby się w wodnistą, brudną papkę. I właśnie wtedy młody chłopak, w pośpiechu wbiegł na jezdnię,  nie zauważył nadjeżdżającego tramwaju. Wcześniej widziałam

Wszystko ma swój czas i miejsce – słów kilka o nieprzewidywalności życia Dowiedz się więcej »

Co mam zrobić, byś był pewniejszy siebie?

Jak rozwijać pewność siebie u dziecka Wczoraj na placu zabaw dwóch chłopców śmiało się z urody piegowatej i rudowłosej dziewczynki. Widać było, że jakoś ich intrygowała i wyraźnie szukali kontaktu. Potrafili to jednak wyrazić tylko w taki przykry i irracjonalny sposób. Już chciałam jakoś zareagować, ale mała świetnie sobie poradziła sama. Stanęła przed nimi wyprostowana,

Co mam zrobić, byś był pewniejszy siebie? Dowiedz się więcej »

Magiczna szmatka – chustowanie dzieci adopcyjnych

Noszenie adoptowanego dziecka w chuście – Znaczenie rodzicielstwa bliskości przy adopcji Wzajemna bliskość, obecność rodziców i przywiązanie – to uczucia nieznane dzieciom w domach dziecka. Jaką rolę odgrywa chustowanie w przypadku ich adopcji? Narodziny bliskości… czyli o tym, jak zbudować relację z dzieckiem zrodzonym przez inną kobietę Noszenie adoptowanego dziecka w chuście jest jednym z

Magiczna szmatka – chustowanie dzieci adopcyjnych Dowiedz się więcej »

Ta mama, co mnie (nie) chciała…

Jak powiedzieć dziecku o adopcji? Kiedy zacząć z nim tą rozmowę? Jak ją poprowadzić? Co zrobić, by jak najmniej go zranić? Nie jest łatwo powiedzieć dziecku, że jest adoptowane i tak trudno jest znaleźć odpowiedni moment. Jak mamy mówić o rodzicach biologicznych? – zapytałam panią pedagog z ośrodka adopcyjnego na ostatnim naszym spotkaniu, bo jakoś

Ta mama, co mnie (nie) chciała… Dowiedz się więcej »

Chciałbym mieć braciszka…

Starania o adopcje dziecka – drugie podejście Po odmowie uzyskania kwalifikacji na adopcję drugiego dziecka w naszym rodzimym ośrodku, w którym przeszliśmy kurs i dzięki któremu mamy Tomusia, czuliśmy się zdruzgotani. (Więcej piszę o tym TUTAJ). W zasadzie nie wiadomo było dlaczego (poza znaną nam niechęcią ze strony pani psycholog). Postanowiliśmy rozpocząć starania w innej

Chciałbym mieć braciszka… Dowiedz się więcej »