macierzyństwo

Adopcja dziecka przez osobę samotną

Samotnie adoptowałam dziecko

Czy osoba samotna może adoptować dziecko? Odpowiedź jest krótka – TAK‼ – adopcja w pojedynkę jest możliwa, czego przykładem będzie poniższa historia. Zanim ją jednak przeczytasz – kilka faktów😊 Kodeks rodzinny i opiekuńczy nie wyklucza singli z możliwości przysposobienia dziecka. Oznacza to, że zarówno kobieta, jak też i mężczyzna żyjący samotnie mogą starać się o […]

Samotnie adoptowałam dziecko Dowiedz się więcej »

Jak trudno jest adoptować dziecko

Jak trudno jest adoptować dziecko – gdy system zawodzi

Zawsze marzyliśmy z mężem o dzieciach. Nigdy nawet nie pomyślałam, że nasza droga do macierzyństwa będzie taka trudna, ale najważniejsze to się nie poddawać. Bywały chwile zwątpienie, łzy rozpaczy i pytania bez odpowiedzi: Dlaczego to nas spotkało? Aż pewnego dnia zaczęłam myśleć o adopcji dziecka. Inne metody zawiodły, a nie wyobrażałam sobie życia bez potomstwa.

Jak trudno jest adoptować dziecko – gdy system zawodzi Dowiedz się więcej »

Stawianie granic zranionemu dziecku

Trudności w wychowaniu dziecka adopcyjnego – stawianie granic Dziś byłam świadkiem kolejnej sceny z udziałem małego człowieka i jego mamy w sklepie z zabawkami. Chłopczyk uparł się, że dostanie to, co sobie umyślił, a widząc opór ze strony rodzica płakał, krzyczał i kładł się na ziemię. W końcu mama ustąpiła. Po chwili widziałam ich przy

Stawianie granic zranionemu dziecku Dowiedz się więcej »

Macierzyństwo a rzs (czyli jak to jest być mamą z reumatoidalnym zapaleniem stawów)

Macierzyństwo w cieniu rzs Wiosna to moja ulubiona pora roku, wszystko rozkwita, budzi się do życia. Niestety od kilku lat to właśnie w tym czasie staję się ofiarą jednej z bardzo podstępnych chorób autoimmunologicznych, jaką jest rzs 🙁 (dla mniej wtajemniczonych skrót ten to nic innego, jak: reumatoidalne zapalenie stawów). Do czasu diagnozy reumatyzm kojarzył

Macierzyństwo a rzs (czyli jak to jest być mamą z reumatoidalnym zapaleniem stawów) Dowiedz się więcej »

Oczekiwanie na dziecko i pierwsze spotkanie

Opowieść Kamili Oczekiwanie na dziecko i Ten Telefon Nie było „motyli w brzuchu”, nie było „ech-ów” i „ach-ów”… Gdy zadzwonił Telefon… Był upalny, letni poranek. Po miesiącach oczekiwań (dokładnie 20 miesiącach i  5 dniach) od zakończenia kursu na rodziców adopcyjnych, zadzwonił i do nas Ten Telefon. Byliśmy przedostatnim małżeństwem z grupy, które wreszcie doczekało się

Oczekiwanie na dziecko i pierwsze spotkanie Dowiedz się więcej »

Matki bohaterki – noc w szpitalu z dzieckiem

Noc w szpitalu z dzieckiem Jest noc, dziś wyjątkowo cicha, którą spędzamy w szpitalu. Mam wrażenie, że minęły już całe wieki, nim tu trafiliśmy z Tomusiem. Ostatnie dni Starego Roku też tu leżeliśmy. To już drugi nasz pobyt w tak krótkim czasie. Dziś jest już lepiej, ale jeszcze kilka dni temu Synek był w bardzo

Matki bohaterki – noc w szpitalu z dzieckiem Dowiedz się więcej »

W Dzień Matki zostałam mamą

Szukałam drogi do Ciebie Synku – opowieść Ani Czekałam na mojego Maluszka dość długo. Chociaż niemal od początku wiedzieliśmy z Mężem, że właśnie adopcja jest naszą drogą do rodzicielstwa, to jednak najpierw daliśmy szansę biologii, a potem sobie na przepracowanie straty. Kiedy byliśmy już gotowi, okazało się, że czekaliśmy trochę za długo. Podjęcie każdej decyzji w kwestii powiększenia

W Dzień Matki zostałam mamą Dowiedz się więcej »

Teraz najpełniej mogę być Mamą

Czy żałuję? Że nie robię kariery… w zasadzie ona sama ominęła mnie szerokim łukiem, gdy pojawił się mały człowieczek, który zmienił całe moje życie, Że wciąż piorę dziecięce ubranka i żadne odplamiacze nie są w stanie usunąć pojawiających się kolejnych, jeszcze bardziej wyszukanych plam, Że wciąż znajduję to na dywanie, to na podłodze, a czasem

Teraz najpełniej mogę być Mamą Dowiedz się więcej »

Różne matki

Dwie różne matki Są różne matki – Niedawno spotkałam dziewczynę w ciąży, u której lekarze zdiagnozowali raka piersi. Pierwsze jej pytanie po usłyszeniu diagnozy brzmiało: „Co z dzieckiem?” I potem jeszcze kilka razy powtarzała „Doktorze, niech Pan walczy o dziecko… Ono jest najważniejsze…. najważniejsze„. Matka nosząca w sobie życie… już czuje wyjątkowość tego nowego istnienia.

Różne matki Dowiedz się więcej »

Bo życie zaczyna się tu i teraz…

Adopcja dziecka… moja droga Sztuka godzenia się z niemożliwym… nieakceptowalnym Któregoś dnia uświadomiłam sobie, że życie trwa, a ja nie idę naprzód za swoimi pragnieniami… że coś bezpowrotnego odchodzi i nigdy już się nie powtórzy. Nigdy nie wróci choćby jedna godzina naszego istnienia. Życie nie przeżyte, bo zatrzymane w miejscu… w oczekiwaniu na coś, co

Bo życie zaczyna się tu i teraz… Dowiedz się więcej »