Wyobrażenie o adopcji

Dziś zdaliśmy sobie sprawę, że powinniśmy dużo mówić o Adopcji. Nasi znajomi uświadomili nam jak mylne może być wyobrażenie przeciętnego człowieka na ten temat. Zwłaszcza ludzi, którzy nigdy nie musieli rozważać nawet takiej możliwości, ludzi hojnie obdarzonych gromadką biologicznych dzieci.
Ludzi, którzy o adopcji wiedzieli tylko tyle co akurat udało im się gdzieś fragmentarycznie usłyszeć, często resztę dopowiadając sobie sami…
Nie widzieliśmy się prawie 2 lata. Magda i Jacek, z którymi razem studiowaliśmy, przejeżdżali przez naszą miejscowość. Postanowili zatrzymać się u nas na jeden dzień. Wiedzieli, że do naszej rodziny trafił Tomuś. Wyczekiwaliśmy ich z wytęsknieniem szczęśliwi w roli Rodziców i dumni z Synka, którego chcieliśmy im przedstawić.
Witając gości już na progu usłyszeliśmy od Magdy, „oj to już zdecydowaliście się na tą ostateczność. I co nie chcecie już starać się o własne dziecko” i zaraz potem „Całkiem ładny ten Tomuś jak na dziecko adoptowane”, „I co zdrowy? Dobrze się rozwija?” „ A jacy byli jego rodzice, czy pili?”, „Oj podziwiamy Was, naprawdę zdecydować się na adopcję czyjegoś dziecka, to naprawdę wielka rzecz. My byśmy tak nie mogli, nie wiadomo jakie to dziecko ma przecież geny?”, „Może jeszcze spróbujecie pomyśleć o własnym, teraz są jeszcze lepsze metody leczenia”.
Staliśmy tak zdruzgotani, nie wiedząc nawet co powiedzieć. Magda i Jacek to przecież dobrzy ludzie, nasi znajomi, ale ich bezmyślne gadanie sprawiło, że poczuliśmy się gorszymi rodzicami II kategorii z gorszym dzieckiem.
O ileż inaczej wyglądałaby ta rozmowa, gdybym Tomcia urodziła…
Czy ktoś ośmieliłby się oceniać jego urodę? Wątpić w jego prawidłowy rozwój?
Czy ktoś by twierdził, że nas podziwia z tego powodu, że zostaliśmy rodzicami?
Czy ktoś śmiałby to urodzone dziecko nazywać inaczej niż naszym?
Apel Rodziców Adopcyjnych do wszystkich, których spotykamy:
Pozwólcie nam cieszyć się z tego, że jesteśmy Rodzicami i być dumnymi z Naszych Dzieci!
Nie podziwiajcie nas, adopcja to po prostu inna droga do bycia Mamą i Tatą, Nasza droga… Ani nie lepsza, ani nie gorsza od Waszej… Po prostu inna!
