Dzień Ojca – rola Ojca w życiu dziecka

Rola Ojca w życiu dziecka jest bezcenna. Zwłaszcza w przypadku chłopca wydaje się bardzo ważna i rzutująca na całą jego przyszłość.
Nie wiem, jak Wy, ale ja spotkałam na swojej drodze dorosłych mężczyzn, którzy praktycznie mieli wszystko: urodę, dobrą pracę, wrażliwość, pasje. Jednak przy bliższym poznaniu coś w nich przeszkadzało. Nie potrafili podejmować decyzji, nie byli w stanie związać się z kobietą, cechował ich taki wewnętrzny niepokój, nie umieli stworzyć poczucia bezpieczeństwa, nie mogli też być oparciem.
Zewnętrznie niby wszystko w nich grało, a wewnętrznie czegoś brakowało. Dopiero później odkryłam, co tak naprawdę ich łączyło. W ich życiu nie było Ojca, albo też był tylko pozornie, pełniąc rolę pionka, dodatku. Najczęściej z powodu wyparcia go przez dominującą matkę.
Rola kobiety w „stawaniu” się Ojcem
Wiem, jak łatwo jest odsunąć ojca od dziecka, sama na początku przez chwilę tak robiłam. Dlaczego? Z kilku powodów. Bo bez trudu wyczuwałam wszystkie potrzeby Synka i matczyny instynkt podpowiadał mi jak działać. A mój Mąż musiał się tego wszystkiego nauczyć. W tych pierwszych kontaktach z dzieckiem czuł się jak słoń w składzie porcelany, bardzo niezdarnie.
Podobnie było z odczytywaniem potrzeb synka. Więc gdy miałam mu tłumaczyć i wydawać instrukcje, jak ma w danej sytuacji postąpić, to wolałam sama to zrobić. Trochę działał tu też mój egoizm (w stylu patrzcie ja sobie tak świetnie radzę, a on nie, a więc mamy lepszego i gorszego rodzica 🙂 ). Wypełniając coraz więcej obowiązków przy dziecku, wzmacniała się moja więź z Synkiem (więc mogłam się poczuć niezastąpiona w roli matki).
Znacie takie sytuacje z życia, że bez matki dziecko nie zaśnie, nie zje, że jej nie odstępuje ani na krok itp. Gdy na moment jej zabraknie, to cały świat się wali. Fajnie jest być aż tak potrzebną, czyż nie? U mnie rzs (o tym piszę więcej: Tutaj) przeważył, że szybko oprzytomniałam, włączając męża we wszystkie czynności przy dziecku.
Poradził sobie świetnie, tylko trzeba było mu na początku trochę pomóc.
Gdy kobieta odgradza dziecko od Ojca
Ile kobiet jednak nieświadomie odgradza dziecko od Ojca, dopuszczając go tylko częściowo do opieki, a wszystko pod płaszczem „bo ty sobie nie radzisz”, lub „ja zrobię to lepiej”.
Z każdym rokiem budowanie więzi może być trudniejsze, bywa że mężczyzna nie podejmuje już działań, by aktywnie i bezpośrednio uczestniczyć w całym życiu dziecka, pozostawiając to kobiecie. Czyli wtedy niby jest, a tak naprawdę go nie ma.
Dzieci wychowywane przez jednego rodzica
Pamiętam słowa psychologa, które bardzo mnie zaskoczyły, że w przypadku chłopca to rola ojca jest decydująca. I że dużo lepiej radzą sobie już w dorosłym świecie mężczyźni wychowywani tylko przez ojca, niż tylko przez matkę (oczywiście najlepiej, jeśli przez obojga).
Mój Tato
W moim życiu to też mój Tato był od początku tą osobą, która rozplątywała niewidzialne, opiekuńcze ramiona mojej Mamy, pokazując mi otaczającą rzeczywistość i otwierając na nią, zachęcając do działania i aktywności. To właśnie On stał się wielkim orędownikiem wszystkich moich późniejszych podróży po świecie, nawet do miejsc nie do końca bezpiecznych, od początku potrafił przekonać moją Mamę, że warto tam jechać.
Rola Ojca w życiu dziecka jest bezcenna. Otwiera dziecko na świat. Daje oparcie i siłę, zachęca do podejmowania wysiłku i ryzyka, do mierzenia się z własnymi słabościami, do rywalizacji i walki o zwycięstwo.
Tomuś ma jedną tylko odpowiedź na to, jaki będzie w przyszłości …. „Jak Tatuś”
