Samospełniająca się przepowiednia – badanie inteligencji uczniów Roberta Rosenthala
czyli o tym, co może zdziałać wiara w dziecko 🙂
Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o tym, co może zdziałać wiara w dziecko i jego możliwości oraz co dzieje się z tym samym dzieckiem, gdy nikt nie dostrzega jego zdolności i nie daje mu nawet szansy na to, by się rozwinęły, od razu przypisując określenie mało zdolny, czy słaby.

My rodzice adopcyjni stajemy się mamą i tatą dziecka odrzuconego, które czasem wiele doświadczyło. Jego okres prenatalny nie zawsze wyglądał książkowo, a pierwsze miesiące, czy lata życia były naznaczone w najlepszym wypadku samotnością. Przeszłość odciska swoje piętno na rozwoju małego człowieka.
Jednak najgorszą rzeczą jest trwałe zakwalifikowanie go do określonej grupy pod względem rozwoju intelektualnego i uzdolnień. Już nawet specjaliści od marketingu wiedzą, że najtrudniej jest zmienić wyobrażenie klientów, którzy choć raz zrazili się do danej firmy.
Zasada wywierania wpływu na ludzi – zaangażowania i konsekwencji
Zgodnie z zasadą wywierania wpływu na ludzi, określaną jako zasada zaangażowania i konsekwencji – osoba, która już raz wyrobiła sobie negatywne zdanie o danej marce, pozostanie wierna swojemu stanowisku. Zmiana jej nastawienia graniczy niemal z cudem, dlatego firmy wolą raczej walczyć o nowych klientów, którzy dopiero budują swoje wyobrażenia na temat marki, niż próbować zmienić negatywną opinię osób niezadowolonych.
Gdy dziecko odstaje od grupy
W tym roku nasz Tomuś nie nadążał za grupą dzieci w przedszkolu. Tak już ma, że zaczyna później niż inne maluchy, ale potem nadgania wszystko i dysproporcje znikają. Tym razem problemem było porównywanie dwóch obrazków. Nie widział różnic, a inne przedszkolaki nie miały z tym trudności.
Początkowo próbowaliśmy z nim ćwiczyć i ćwiczyć, lecz to tylko prowadziło do ogólnej frustracji u niego i u nas. W końcu odpuściliśmy stwierdzając, że jeszcze ma czas. Tomuś w swoim stylu nadgonił wszystko. Jednak panie przedszkolanki przypisały mu „łatkę” raczej „mało zdolnego”. I choć nie wiemy, jak z nim będzie, a u dziecka każdy miesiąc to ogromny rozwój, to jednak takie jednoznaczne skategoryzowanie jest krzywdzące.
Samospełniająca się przepowiednia – przypadkowo wyłoniony zespół najzdolniejszych uczniów
Na początku się tym przejmowałam, ale natrafiłam na niezwykłe badania, które przeprowadził kilkadziesiąt lat temu na grupie uczniów, amerykański uczony z Harvardu: Robert Rosenthal we współpracy z Leonore Jacobson. W teorii psychologii funkcjonuje ono pod nazwą samospełniająca się przepowiednia.
Dzieci ze szkoły podstawowej West Coast w San Francisco zostały poddane testom IQ, mierzącym poziom ich inteligencji. Naukowcy pominęli jednak wyniki prowadzonych badań i losowo wybrali grupę uczniów, określanych odtąd jako bardzo zdolnych i posiadających znacznie wyższy potencjał intelektualny. Stanowili oni około 20% wszystkich dzieci, uczestniczących w teście.
Informację o przypadkowo wyłonionej grupie najzdolniejszych uczniów przekazano nauczycielom oraz dzieciom i rodzicom.
Jak sądzicie co stało się po 8 miesiącach, gdy powtórzono testy? 🙂
Rezultaty były zaskakujące. Wszyscy uczniowie, uznani za „bardzo uzdolnionych”, poprawili swoje wyniki i zrobili postępy, w porównaniu z innymi dziećmi i to w każdym przedmiocie.
O tym, jakie szczyty zdobędzie nasze dziecko, decyduje więc to, w jaki sposób je widzimy. Samospełniająca się przepowiednia działa w każdych warunkach i mimo upływu lat. Postrzeganie dziecka jako zdolnego sprawi, że ono takim właśnie się stanie 🙂
W przypadku Adoptusiów, takie podejście może okazać się jeszcze ważniejsze.
Więcej na temat wychowania dziecka we wpisie: Stawianie granic zranionemu dziecku oraz Wychowanie – sukces czy porażka rodziców, a także Czy nagrody motywują dziecko?
