Wpływ programu 500+ i świadczenia „Kosiniakowego” na adopcje w Polsce

Dwa nowe świadczenia rodzinne
Od roku 2016 obowiązują w Polsce dwa nowe świadczenia dla rodzin z dziećmi:
- już od stycznia zastępczy zasiłek macierzyński, przysługujący osobom bezrobotnym, studentom i rodzicom zatrudnionym na umowy cywilnoprawne, określany też często jako tzw. świadczenie „Kosiniakowe”.
- od kwietnia natomiast uruchomiono Program 500+ i wypłatę świadczeń na drugie i kolejne dziecko, a przy niskich dochodach w rodzinach również i na pierwsze dziecko.
Niestety zdarza się, że zasiłki, które miały pomóc dzieciom, zwyczajnie im szkodą. Już dziś ośrodki adopcyjne obserwują wyraźny spadek liczby dzieci kierowanych do adopcji, choć jeszcze brak szczegółowych statystyk.
Świadczenia rodzinne a adopcja – Sukces, czy porażka?
Można by się więc cieszyć, bo nareszcie więcej dzieci zostaje w rodzinach biologicznych.
Czy jest to jednak faktycznie powód do szczęścia?
Zastanawiam się, czy Matka biologiczna mojego Synka dziś również zrzekłaby się praw rodzicielskich i zostawiła dziecko w szpitalu, czy też pokusa „1500 zł” byłaby silniejsza? A może opóźniłaby tę decyzję o rok… a więc o okres, w którym te świadczenia są najwyższe?
Niestety, ale to nie bieda jest główną przyczyną całkowitego odbierania praw rodzicielskich rodzicom biologicznym. Zwykle występują też i inne przesłanki.
Kontakt z rodzinami zastępczymi, czy rodzinnymi domami dziecka uświadomił mi jak bardzo przedmiotowo mogą traktować rodzice swoje dziecko. Bo co można powiedzieć o Ojcu, który przebywa w zakładzie karnym i nagle przypomina sobie, że ma dziecko i zaczyna zabiegać o kontakt z nim. Ale tak naprawdę co nim kieruje… czy dobro dziecka, które akurat przebywa w rodzinie zastępczej, czy domu dziecka… Niestety nie! Jedyną przyczyną jest wcześniejsze zwolnienie warunkowe. A co czuje dziecko, którego Ojciec nagle odnawia z nim kontakt (pisze listy, dzwoni), a gdy osiągnie swój cel znika bez śladu… Takich historii jest wiele.
Dla rodzin dysfunkcyjnych, wśród których bieda jest tylko jednym z problemów towarzyszących innym patologiom, zastrzyk gotówki w postaci „Kosiniakowego” i „500+” to bardzo silny argument, by za wszelką cenę zatrzymać dziecko… najdłużej, jak tylko się da…
Zapewne prędzej, czy później to dziecko i tak trafi do placówki… tylko dla tej Małej Istoty, to „prędzej” to szansa na życie w kochającej rodzinie, szansa na to by mieć Mamę i Tatę. Niestety w Polsce największe szanse na adopcję mają dzieci do 2 roku życia. Jak wielkie szkody powstają u dziecka, zwłaszcza w jego rozwoju fizycznym i psychicznym, wraz z każdym miesiącem życia bez miłości…
Co stanie się z tymi dziećmi tak przedmiotowo traktowanymi przez własnych, dysfunkcyjnych rodziców, gdy „Kosiniakowe” i „500+” przestaną istnieć?… Świadczenia dziś są, ale jutro może ich już nie być… ale pewnych zmian u dzieci niekochanych nie da się już cofnąć…
