Twoje Urodziny Synku! Już trzecie i tym razem świętowane na obcej ziemi, ale trudno się dziwić skoro jeszcze są wakacje. Jesteś naszym małym i zarazem już takim dużym chłopczykiem. Dzięki Tobie zostaliśmy Rodzicami, choć większość osób które na co dzień spotykamy patrzy na to z tej drugiej strony widząc tylko to, że to Ty znalazłeś dom a w nim Mamę i Tatę.
My jednak wiemy, że bez Ciebie może nigdy nie moglibyśmy nimi być, może nikt nigdy by się do nas w taki sposób nie zwrócił.
Jesteśmy tacy dumni patrząc jak dorastasz, odmieniłeś nasz świat na lepszy, pełniejszy. Sprawiłeś, że doba stała się krótsza, wciąż potykamy się o klocki, samochodziki i znajdujemy różne naklejki w najmniej spotykanych miejscach. Codziennie sobie obiecujemy, że Cię dopilnujemy byś zawsze po sobie sprzątał, czasem się udaje. W każdym mieście wiemy gdzie są najfajniejsze place zabaw.
Podczas gdy podróżujemy wyśpiewujesz nam wszystkie znane Ci piosenki, w tym najczęściej „Sto lat” to Twoja ulubiona. Może dlatego, że kojarzy Ci się ze żłobkiem, dziećmi i tymi wszystkimi pysznościami, które przynosił każdy mały solenizant.
Uczysz nas, że wszystko może być śmieszne i by grać na skrzypcach, wcale nie trzeba skrzypiec, wystarczy wyobraźnia i coś co choć troszkę przypomina ich kształt.
Nie umiem sobie przypomnieć co robiliśmy, gdy przychodziłeś na ten świat. Gdzie byliśmy? Wiem tylko, że akurat w naszym mieście w oknie życia odnaleziono wówczas dziewczynkę. Głośno było o tym wtedy w mediach. I tak bardzo pragnęłam właśnie w tym momencie by „Ten telefon” zadzwonił, mając nadzieję, że właśnie to do nas ona trafi. Stało się inaczej…
To Ty byłeś nam przeznaczony a my Tobie. Już teraz wiem dlaczego przyszło nam wtedy jeszcze trochę poczekać.
Co mogę Ci życzyć Synku… przede wszystkim dużo zdrówka,
byś był dobrym, otwartym na świat i ludzi człowiekiem
i wytrwałym, tak jak teraz… gdy z upartością próbujesz się dogadać z łotewskimi dziećmi